Blogspot jest ok, nie ma reklam i podobnych tam ale wkurza mnie odp na wasze komentarze :-( brrr
Złe dni minęły. Okres się pojawił. Rozmowa z mężem odbyła się. Rozmowa z mamą też była o tym temacie co z mężem. Dziś jest już ok. Dziś nie obudziłam się ze złymi myślami.
Bardzo kocham męża i nie chciałabym mieć innego człowieka obok siebie. Od początku pasowaliśmy do siebie jak dwa elementy tej samej układanki.
Jest wiele spraw które są kolcem naszego małżeństwa ale są to sprawy typowe dla związków. Po pierwsze musimy się dotrzeć, a po drugie nie ma róży bez kolców :-)
Jedno jest pewne - ja sama ze sobą muszę dojść do ładu. Muszę się skupić również na sobie, a nie tylko na innych. Muszę nauczyć się siebie rozpieszczać, muszę umieć zrobić coś tylko dla siebie i po prostu dla siebie. Nie robię tak i źle mi i duszę się normalnie. Gdy się duszę wszystko jest złe, pies jest zły wtedy mąż też jest zły świat jest zły i budzik który uparcie dzwoni rano choć go wyłączam...
No właśnie życie pokazuje, że kiedy w naszym małym osobistym świecie coś zaczyna się psuć, coś drażni, co przeszkadza, coś nie pasuje najpierw trzeba spojrzeć w głąb siebie i dowiedzieć się co tam "siedzi", a potem już łatwiej przezwycieżać to co złe. Oj bywają dni ciężkie w związku (oczywiście nie znam tych z małżeńskiego związku) czasem sama zastanawiam się czy to do czego w życiu dąże ma sens, czy nie za wysoką cenę płacę za to wszystko, cenę o której tylko ja wiem i nie umiem z nikim się nią podzielić a tak bym chciała, ech chyba dziś ja mam gorszy dzień. Najważniejsze jest to, że te dni mijają i masz kochana świadomość tego, że kochasz swojego mężusia :-)
OdpowiedzUsuńSkąd ja to wszystko znam? Jesteśmy bardzo podobne... zmieniłam adres zapraszam http://wyspa-sentymentow.blog.onet.pl/
OdpowiedzUsuńDobrze,ze doszliscie do jakiegos mniejszego lub większego,ale jednak porozumienia;)
OdpowiedzUsuńNo no Kochana każda potrzebuje czasu dla siebie :)
OdpowiedzUsuńWażne, że doszłaś ze sobą do ładu teraz będzie już tylko lepiej !
Pozdrawiam ;*
z takim podejsciem na pewno wszystko bedzie ok:)
OdpowiedzUsuńHej wszystkim :-) bede odp na wasze komentarze w jednym komentarzu...
OdpowiedzUsuńMILA - ciężkie chwile w związku a w małżeństwie to tak samo jest z tym wyjątkiem, że jak się pokłócicie na przykład to nadal musicie się oglądać bo razem mieszkacie hihi :-)ja na szczęście tylko raz tak miałam i nie chcę więcej i myślę, że na 4 lata małżeństwa ten jeden raz to i tak super :-) niekiedy płacimy wysoką cenę za dążenie do wytyczonego celu ale skoro mamy ten cel to życie z celem jest i tak lepsze niż bez niego... idź wytyczoną drogą, na mecie na pewno będziesz zadowolona :-)
SUELEN - tak, ja też czuję w tobie bratnią duszę - dziękuję za adres, buźka :-*
AWAY-WHERE - porozumienie najważniejsze jakby nie było :-*
PANI N - oj ja tego czasu bardzo potrzebuję, naprawdę :-*
SUNSHINE - tylko że to podejście się zmienia z każdym dniem bo ja zmienna bardzo jestem :-*